przeciwności losu

Przeciwności losu

A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, poślubioną,

co to jest miłość

Co to jest miłość

Co to jest miłość
Nie wiem

jak ogień trawi

Jak ogień trawi

Jak ogień trawi lekkie drzewo
tak ja oplatam Twoje ciało

będziesz moją panią

Będziesz moją Panią

Będziesz zbierać kwiaty,
będziesz się uśmiechać,

kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.

żal

Żal

Gdy Cię spotkałem raz pierwszy
Mokre pachniały kasztany.

ukołysana

Ukołysana

Powiew poranku po nocy marzenia
Coraz to tęskniej i pieści i chłodzi,

jakkolwiek mnie żegnasz

Jakkolwiek mnie żegnasz

Jakkolwiek mnie żegnasz -
ponury